Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
FED 2026

Hyundai Tucson PHEV

Udostępnij

Rozpoczynamy kolejny Długodystansowy Test Flotowy. Tym razem w ręce managerów trafi Hyundai Tucson PHEV w wersji N-Line, czyli hybryda ładowana z gniazdka. 253 konie mocy robią wrażenie, więc szybko samochód pojechał do pierwszych testerów i kręci kilometry.

To już drugie spotkanie w DTF z Hyundaiem Tucsonem. Za pierwszym razem managerowie mogli dokładnie przetestować miękką hybrydę, teraz czas na hybrydę PHEV, czyli ładowaną z gniazdka. Sercem auta jest benzynowa jednostka T-GDI o pojemności 1.6 litra i mocy 160 koni mechanicznych. Wspiera ją silnik elektryczny o mocy 98 KM i bateria o pojemności niecałych 14 kWh. Łączna moc układu wynosi 253 konie mechaniczne i 304 Nm. Czy będzie test nr 3 z Tucsonem w wersji elektrycznej? Jeśli Hyundai takie auto zbuduje, z pewnością tak.

Hyundai Tucson na rynku jest od ponad 20 lat. To już IV generacja popularnego SUV-a po znaczącym face liftingu w ubiegłym roku. Auto wygląda dynamicznie, nowocześnie trudno się zatem dziwić, że to najpopularniejszy model koreańskiej marki nie tylko w Polce. A konkurencję ma mocną, bo nie dość, że to najpopularniejszy segment C-SUV, to na dodatek podgryza go koncernowa bliźniaczka Kia Sportage. Konkurencją jest też m.in. Toyota RAV4, Skoda Karoq, Nissan Qashqai, Ford Kuga, Honda CR-V, Mitsubishi Outlander i cała masa chińskich aut jak MH HS, Jaecoo 7, Baic Beijing 5 czty Tiggo 7. Jednak w wersji PHEV rywali już jest znacznie mniej, a przecież hybrydy plug-in zdobywają coraz większy kawałek rynku.

Trudno się dziwić to świetny łącznik między spalinową i elektryczną motoryzacją. W przypadku hybrydy plug-in, czyli ładowanej z gniazdka moc systemowa po faceliftingu nieznacznie spadła. Z 265 do 253. Wzrosła jednak moc silnika elektrycznego z 111 do 115 KM. Niewiele, ale wystarczyło, by zwiększyć nieco prędkość maksymalną w trybie jazdy bezemisyjnej i poprawić elastyczność w zakresie 60-100 km/h oraz 80-120 km/h. Na samym prądzie można teraz jeździć dłużej i częściej, czego efektem jest niższe o ok. litr spalanie. To sporo. Przy okazji w kabinie zrobiło się wyraźnie ciszej.

 

Kosmetyka?

Facelifting w przypadku Tucsona był zdecydowanie kosmetyczny. Przynajmniej z zewnątrz. Z przodu auto nadal ma charakterystyczne światła układające się w skrzydła, ale zamiast 5 punktów świetlnych są cztery. Każdy jest większy niż dotąd, a dodatkowo w zależności od wersji, zmieniono technologię reflektorów z LED (23 punkty świetlne) na matrycową. Dwa z nich są teraz zintegrowane z kierunkowskazami, zatem nie ma osobnego „migacza”.

Zmianom poddano także grill, zderzaki i przetłoczenia boczne. Całość nabrała nieco bardziej nowoczesnego i muskularnego charakteru. Z tyłu z kolei zwiększono

wycieraczkę, przez co powiększyła się oczyszczona powierzchnia tylnej szyby. W palecie lakierów pojawiło się aż siedem nowych kolorów oraz dwa nowe wzory felg.

Z ważniejszych nowości warto także wymienić możliwość szerszej aktualizacji systemu OTA (on-the-air), head-up, czyli wyświetlacz przezierny i cyfrowy kluczyk hyundai Digital Key 2. Nie zmieniły się jednak wymiary auta.

 

Kompletnie nowe wnętrze

To, co jednak najważniejsze w nowym Tucsonie to całkowicie nowe wnętrze, które jest spójne z innymi modelami marki m.in. Koną i Ioniqiem 5.

W wersji N-Line auto zyskało kilka smakowitych akcentów, ale dzięki faceliftingowi kierownica ma zupełnie inny wzór i zmienił się umieszczony na niej układ przycisków. Zmieniła się też deska rozdzielcza. Ekran zegarów i ekran środkowy znalazły się teraz na jednej wysokości, tworząc spójny pas lekko zakrzywiony w kierunku kierowcy.

 

Rynkowy hit

Hyundai Tucson stanowi trzon sprzedaży marki – nie tylko w Polsce, ale i w Europie. W 2024 roku do klientów na naszym rynku trafiło ponad 13 tys. egzemplarzy tego modelu. Dlaczego Tucson jest dla Hyundaia tak ważny? Bo w Polsce model odpowiada za około 40 proc. całej sprzedaży. Rok temu, co czwarty klient w Polsce decydował się na hybrydę typu HEV. Jak w tym roku będzie wyglądał popularność hybrydy PHEV? Wszystko wskazuje na to, że padnie rekord.

A czy Hyundai Tucson PHEV przypadnie do gustu naszym testerom? Podsumowanie testy już w następnym numerze Magazynu Fleet.

Przeczytaj również
Popularne