
Autostrada Wielkopolska poinformowała, że od 11 marca podnosi ceny za przejazd odcinkiem Konin – Nowy Tomyśl. W sumie za 150 km zapłacimy 9 zł więcej, czyli o 3 zł na każdym, 50-kilometrowych odcinku. Tak wysokiej podwyżki jeszcze nie było.
A2 to już dzisiaj jedna z droższych autostrad w Europie i najdroższa w Polsce. Warto pamiętać, że to, pomimo iż nie powstała w górzystym terenie, nie wymagała budowy długich wiaduktów, przekopów ani tuneli.
Jak informuje spółka Autostrada Wielkopolska SA, nowe stawki zaczną obowiązywać w środę 11 marca od godziny 6:00 rano.
Na trasie Świecko-Nowy Tomyśl wysokość opłat pozostaje bez zmian, ponieważ stawki na tym fragmencie autostrady regulowane są decyzjami Ministerstwa Infrastruktury. Tam nadal 19 zł zapłacą motocykliści, kierowcy aut osobowych 37 zł, a pojazdów kategorii 3 - 63 zł.
Nie ma sensu pisać o powodach podwyżki. Te jak zawsze są takie same: rosnące koszty eksploatacji, inwestycje, poprawa bezpieczeństwa. Kłopot jednak w tym, że na tak wysokie i częste podwyżki, bo od kilku lat AW podnosi ceny dwa razy w roku (więcej o tym pisaliśmy TUTAJ, po regularnych podwyżkach w marcu i sierpniu), nie zgadza się także Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.
Niestety, może się jedynie nie zgadzać, bo w obecnym systemie prawnym i zgodnie z zawartymi umowami, które cały czas są utajnione ze względu na tajemnicę handlową, żadnych narzędzi do powstrzymania koncesjonariusza GDDKiA nie ma. I tak będzie do 2037 roku.
Cieszmy się zatem, bo AW mogła dzisiaj ogłosić 10 zł podwyżki. A w sierpniu kolejne 10 zł. Nikt, nic z tym nie może zrobić. Przynajmniej żadna dotychczasowa ekipa rządząca nie znalazła na takie działanie sposobu.
Jedyne, co pozostaje kierowcom, to omijanie A2 szerokim łukiem. Pytanie tylko, czy autostrady nie miały powstać, by poprawić bezpieczeństwo i zmniejszyć ruch na drogach lokalnych?