Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
FleetDerby 2026

Quantron QLI FCEV. Czy dotawczaki zasilane wodorem to przyszłość?

Udostępnij

Słyszeliście o marce Quantron? Jeśli nie to ją zapamiętajcie. To niemiecki producent samochodów zasilanych ogniwami paliwowymi. I choć auta do złudzenia przypominają z zewnątrz pojazdy Iveco i MAN-a to pod spodem kryje się kompletnie inna technologia.

Quantron QLI FCEV (Fuel Cell Electric Vehicle) to samochód dostawczy zbudowany na bazie podwozia z kabiną Iveco Daily. Pod maską ma silnik elektryczny a pod spodem dwa zbiorniki na wodór 700 barów i ogniwa paliwowe kanadyjskiej firmy Ballard. Rura wydechowa? Nie istnieje. Jedyne co powstaje w procesie produkcji prądu to woda.

Na pierwszy rzut oka nic nie zdradza, że mamy do czynienia z nową, nadal mało znaną i popularną technologią. Szczególnie w samochodach dostawczych, no bo Toyotę Mirai czy Hyundaia Nexo można przy odrobinie szczęścia minąć na ulicy. Trudno się dziwić. Technologia dopiero raczkuje, a stacji tankowania wodoru jest w Polsce kilka. Kółko się zamyka.

Co w takim razie robi Quantron Polska? To oficjalny przedstawiciel niemieckiego producenta, który przywiózł do Polski pierwszy i jedyny jak na razie, samochód dostawczy zasilany wodorem. Auto jest zarejestrowane i może o własnych silach poruszać się po drogach publicznych.

Pierwsza przejażdżka

Największe wrażenie robi nie tyle moc 204 KM ile przyspieszenie. Wciska w fotel. Prędkość maksymalna? Jak na prototyp przystało ograniczona do 90 km/h. Cała reszta jak w każdym samochodzie… elektrycznym. Silnik elektryczny zamontowany jest centralnie. Napęd przekazywany jest na tylne koła wałem. Co pod maską? Chłodnica i elektronika zasilania.

Trzeba sobie jednak uświadomić, że to nie „lekka” osobówka a całkiem sporych gabarytów auto dostawcze. Zasięg? Jak podaje producent to ok. 500 km. Żaden napęd elektryczny nie jest w stanie zagwarantować takiego zasięgu w przypadku auta dostawczego. A tankowanie? Trwa kilka minut.

Właśnie dlatego firma Quantron zdecydowała się na technologię ogniw paliwowych. Tak naprawdę QLI FCEV to auto napędzane silnikiem elektrycznym. Wodór jest po to, by wytworzyć w ogniwach paliwowych prąd, który dalej trafi do niewielkiej baterii a stamtąd do silnika elektrycznego.

Inny sposób zeroemisyjności

Dzięki temu nie potrzeba dużej i ciężkiej baterii i długiego ładowania. Akumulatory trakcyjne mają „tylko” 37 kWh. Technologia wodorowa, choć na razie jeszcze zdecydowanie droższa, daje duży zasięg, niską masę, czyli w przypadku transportu drogowego dużą ładowność (od 4,2 do 7 t. DMC) no i zeroemisyjność.

Minusy? Jak na razie to cena. Za takiego wodorowego dostawczaka trzeba zapłacić przynajmniej 200 tys. euro. Na tym nie koniec, kilogram wodoru to w Polsce wydatek 69 zł. Auto do dwóch zbiorników mieści 8,2 kg wodoru i potrafi pokonać na tym realnie 450 km. Przejechanie 100 km to zatem wydatek ok. 125 zł. W porównaniu z tradycyjnym Dieslem to sporo. Ale napęd wodorowy daje zeroemisyjność.

Szczegóły techniczne prezentowanego pojazdu

  • Centralnie zamontowany silnik elektryczny i ogniwo paliwowe
  • Synchroniczne silniki elektryczne chłodzone cieczą
  • Silnik prądu przemiennego z magnesami trwałymi
  • Napięcie robocze 400 V-AC
  • Moc 150 kW
  • Moment obrotowy 1250 Nm
  • Tryb napędu: Napęd bezpośredni
  • Ogniwo paliwowe 45 kW
  • Zbiornik H2 zamontowany z boku na ramie podwozia. Pojemność H2 2 x 4,1 kg przy ciśnieniu napełniania 700 barów w sumie 8,2 kg H2 do jazdy
  • Zasięg maks. 450 km.

Akumulator trakcyjny

  • Litowo-jonowy-NCM
  • Pojemność 37 kWh
  • Napięcie 400 V-DC

Ciągnik siodłowy też na wodór

W Niemczech Quantron zaprezentował także po raz pierwszy dopuszczony do ruchu ciągnik siodłowy FCEV o zasięgu do 700 km. To kolejny pomysł na wprowadzenie zeroemisyjności do transportu ciężkiego.

Na koniec maja 2024 r. park samochodów dostawczych i ciężarowych z napędem elektrycznym w Polsce liczył 6741 sztuk, z tego BEV stanowiły ponad 99%, a w naszym kraju funkcjonowało 3813 ogólnodostępnych stacji ładowania pojazdów elektrycznych (6910 punktów ładowania), z tego zdecydowana mniejszość jest gotowa do zasilania samochodów ciężarowych, wyposażonych w akumulatory trakcyjne gotowe na duże dystanse.

W przypadku pojazdów napędzanych wodorem sytuacja jest zupełnie nowa – choć Polska jest jednym z największych producentów wodoru w Unii Europejskiej, praktycznie nieistniejąca infrastruktura ładowania stoi na przeszkodzie rozwoju tego segmentu. Pojazdy zasilane wodorem są w bezwzględnej mniejszości, stanowiąc na ten moment bardziej nowinkę i ciekawostkę, aniżeli poważnego gracza na rynku motoryzacyjnym, szczególnie z perspektywy branży TSL.

Polska ma ambitne plany dotyczące gospodarki wodorowej. Wdrożenie technologii wodorowych w energetyce i transporcie, wsparcie dekarbonizacji przemysłu oraz produkcja wodoru w nowych instalacjach to kluczowe cele strategii. Do 2030 roku Polska planuje osiągnąć 2 GW mocy instalacji do produkcji wodoru z niskoemisyjnych źródeł. Inwestycje w wodór są niezbędne dla utrzymania konkurencyjności i obniżenia emisji CO2 - mówi Tomasz Iwaszkiewicz, Head of Marketing Quantron Polska.

Powinniśmy jednocześnie wspierać wszystkie technologie zeroemisyjne, mając świadomość, że w długim okresie technologia bateryjna będzie najbardziej ekonomiczna – pojazdów bateryjnych będzie w perspektywie 20 lat zdecydowanie więcej niż wodorowych. Przed nami kluczowe dekady dla klimatu, podczas których musimy maksymalnie redukować emisje, zwłaszcza w transporcie.

Jako przykład tych ambitnych planów warto wspomnieć o programie „Wodoryzacja gospodarki”, zarządzanym przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, gdzie do pozyskania są dotacje w łącznej kwocie do 1,1 miliarda złotych. Program ten wspiera rozwój i wdrożenie technologii wodorowych, co jest kluczowym elementem naszej strategii transformacji energetycznej i transportowej. Łącząc te technologie, możemy stworzyć zrównoważony model transformacji transportu, który będzie ekonomicznie uzasadniony i ekologicznie odpowiedzialny. – dodaje Iwaszkiewicz.

 

Firma z długim stażem

Quantron AG, jako zaawansowana technologicznie spółka firmy Haller GmbH, łączy 138 lat doświadczenia w pojazdach użytkowych z najnowocześniejszą wiedzą na temat elektromobilności.

Firma działa w Stanach Zjednoczonych, we Włoszech, Hiszpanii, Szwajcarii, Rumunii i w Polsce. Siedziba polskiego oddziału znajduje się w podwrocławskiej Długołęce, sprzedaż aut prowadzona jest w modelu direct, przez własną sieć opiekunów klienta.

Przeczytaj również
Popularne